|
|
 |
W odległości kilku kilometrów od zabudowań, w gęstym młodniku natrafiłem na opuszczony szałas. Przygotowane legowisko, nieotwarte opakowanie kawy, która zdążyła już się zbrylić, schludnie poskładane w kostkę ciuchy. Wystrój sugeruje, że osoba tam przebywająca spędziła Boże Narodzenie, a może i dłuższy okres? Szałas sprawia wrażenie opuszczonego od przynajmniej roku. Co sprawiło, że tajemnicza osoba już nie wróciła na to miejsce?
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu rozpatrywał protest mieszkańców Dobkowa sprzeciwiających się lokalizacji przemysłowej fermy norek amerykańskich w Dobkowie w Gminie Świerzawa. Mieszkańcy przegrali i sprawa budowy fermy zaczyna są od początku. Po co ten sprzeciw?
Oprócz tego, że każdego roku ok. 47 000 norek zostanie zagazowanych w komorach gazowych i oskórowanych, zwierzęta te będą karmione padliną, wydadzą 500 ton odchodów rocznie a ODÓR Z FERMY BĘDZIE SIĘ ROZPRZESTRZENIAŁ W PROMIENIU KILKU KILOMETRÓW!
A co jest dla nas najważniejsze: NIEUNIKNIONE SĄ UCIECZKI NOREK Z FERMY, KTÓRE NASTĘPNIE TWORZĄ POPULACJE DZIKO ŻYJĄCE W ŚRODOWISKU. SĄ TO ZWIERZĘTA WYBITNIE SKUTECZNE W POLOWANIU ZARÓWNO NA ZWIERZĘTA WODNE JAK I LĄDOWE. TERYTORIUM POLOWAŃ SAMCÓW NORKI AMERYKAŃSKIEJ TO OBSZAR DO 800HA! JAKO GATUNEK OBCY W EUROPIE, STANOWI NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIE DLA BIORÓŻNORODNOŚCI GATUNKÓW RODZIMYCH.
Czytaj więcej: Ferma norek w Dobkowie - problem wciąż aktualny!
Pod koniec października na polach pod Proboszczowem znaleziono radiosondę. A co to takiego? Wg Wikipedii Radiosonda to zestaw urządzeń meteorologicznych do pomiaru ciśnienia, temperatury, pozycji geograficznej, wilgotności i czasami koncentracji ozonu i innych pomiarów. Radiosonda jest zazwyczaj przymocowana do balonu meteorologicznego lub zrzucana z samolotu. Zobacz film ("Kubuś znalazł balon" :) )
Intensywne opady spowodowały podtopienia w okolicznych wioskach, leżących na brzegach Skory oraz Kaczawy. Mokry żywioł po raz kolejny w tym roku pokazuje swoją siłę.
Czytaj więcej: Ulewne deszcze
Dziś ciekawostka. Oto częściowo oswojony przez wędkarzy bocian zjada ryby wprost z ręki! Zdarzenie miało miejsce nad żwirownią w Rakowicach Małych.
Chyba wszyscy turyści odwiedzający Góry Kaczawskie przynajmniej raz widzieli bliźniacze piece niedaleko wsi Leszczyna. Swoją popularność zawdzięczają m.in. odbywającą się w ich sąsiedztwie imprezą plenerową pod nazwą Dymarki Kaczawskie. Niewielu natomiast wie że takich pieców, niestety popadających w ruinę, jest w okolicy więcej. Nie są one zbyt popularne z powodu niemożliwości dojazdu do nich samochodem oraz utrudnionym dojściem zaniedbanym od dawna czerwonym szlakiem brzeżnym. Wapień niecki Leszczyny to pozostałości kamieniołomu wraz z ruinami budynków oraz wspomnianymi wcześniej piecami do wypalania wapna, tzw. wapiennikami. W odsłoniętych skałach osadowych można znaleźć skamieniałości organizmów żyjących miliony lat temu. Niegdysiejsza kopalnia odkrywkowa popadła w ruinę, przyroda wzięła górę i obecnie cały teren pokryty jest lasem.
**********CZYTAJ ARTYKUŁ**********
Podczas dzisiejszej wędrówki zostaliśmy mile zaskoczeni towarzystwem młodego liska. Zwierzak był na tyle ciekawski, że aby nas lepiej widzieć podszedł kilka kroków w naszym kierunku. Pewnie zdziwił go fakt że komukolwiek z przedstawicieli homo sapiens chce się chodzić po lesie w taką ulewę.
Ruszyły prace nad Zalewem Złotoryjskim. Za kwotę 1 100 000 zł ma powstać turystyczna perełka naszego miasta. Przewidziano m.in. gruntowną renowację kąpieliska, budowę pomostów, placu zabaw, zjeżdżalni i grillowiska. Zbudowano już przeprawę dla ciężkich maszyn przez przez Kaczawę (Niestety nie obyło się bez ofiar w naturze - podczas prac jedno z nadrzecznych drzew nagle straciło swoje długoletnie życie. Z zalewu upuszczono wodę a w kałużach można dojrzeć przewracające się na bok ryby, które są stopniowo odławiane przez rybaków. Rozebrano starą budkę ratownika oraz rozpoczęto prace ziemne na wale okalającym zbiornik.
Czytaj więcej: Turystyczne zagospodarowanie Zalewu Złotoryjskiego
|
|
 |
|